Informacje z Parafii

Wyższe Seminarium Duchowne Archidiecezji Częstochowskiej zaprasza

Maturzyści, studenci, absolwenci studiów pomaturalnych lub wyższych uczelni, pragnący w roku akademickim 2022/2023 podjąć studia teologiczno-filozoficzne oraz formację do kapłaństwa, oczekiwani są w gmachu Wyższego Seminarium Duchownego przy ul. Św. Barbary 41 w Częstochowie. Egzamin wstępny do Seminarium odbędzie się w dwóch wybranych terminach: 9 lipca br., sobota, godz. 1000 oraz 10 września br., sobota godz. 1000. Szczegółowe informacje można znaleźć na stronie naszego Seminarium: www.seminarium.czest.pl 

Z wyrazami należnego szacunku

Ks. dr hab. Ryszard SELEJDAK

REKTOR

Więcej informacji na plakacie oraz TUTAJ

Prosimy też wszystkich o wytrwałą modlitwę w intencji powołanych, aby z radością podjęli to, do czego Bóg ich wzywa!

Poświęcenie obrazu Jezusa Miłosiernego

W Niedzielę Miłosierdzia w naszej świątyni przed rozpoczęciem Mszy św. o godz. 11.30 został poświęcony obraz Pana Jezusa Miłosiernego, który został namalowany przez malarza P. Mariusza Grądmana z Częstochowy.

Obraz powstał z inicjatywy P. Elżbiety i Pawła Cierpiców a z pomocą Ruchu Światło Życie – Domowy Kościół; Stowarzyszenia Krwi Chrystusa i innych anonimowych osób.

Natomiast o godz.15.00 w Godzinę Miłosierdzia odmówiliśmy Koronkę do Bożego Miłosierdzia i zawierzyliśmy naszą Parafię Bożemu Miłosierdziu przed Najświętszym Sakramentem przy nowym obrazie.

 

Fot. archiwum parafii

Zawierzenie parafii Bożemu Miłosierdziu – 24 kwietnia, godz. 15.00

/fot. Adobe.Stock, za niedziela.pl/

O godz.15.00, 24 kwietnia,  zapraszam na Godzinę Miłosierdzia. Odmówimy Koronkę do Bożego Miłosierdzia i zawierzymy naszą Parafię Bożemu Miłosierdziu przed Najświętszym Sakramentem przy nowym obrazie Pana Jezusa Miłosiernego.

Zapraszam ks. prob. Sławomir Wojtysek

Poranek wielkanocny – Rezurekcja

Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił ks. prob. Sławomir Wojtysek.

Gdy popatrzymy do Kalendarza liturgicznego Kościoła, to dwa święta wydają się być najważniejsze. Są to: Boże Narodzenie i Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego. Pytanie o wyższość jednych świąt nad drugimi może wydawać się groteskowe. Jednakże zupełnie poważnie można zapytać: które z tych świąt łatwiej jest nam obchodzić? Boże Narodzenie mówi nam o czymś bardzo bliskim każdemu człowiekowi, czymś, co dotyczy właściwie każdego z nas – o narodzinach. Narodziny dziecka łączą się z radością, z pewnym optymizmem, z rozbudowaną nadzieją. Boże Narodzenie bardziej wniknęło w naszą kulturę i mentalność – mówił ks. Wojtysek.

Z kolei Zmartwychwstanie upamiętnia tajemnicę Pana Boga, która jest czymś nie do oswojenia i zupełnie nie do pojęcia. Jest ono bowiem jakimś absolutnym novum – o pokonaniu niepokonalnej do tej pory śmierci. Oto Jezus, zmarły w mękach człowiek – zmartwychwstaje. Ta nowość jest tak bardzo nie do pogodzenia z naszym doświadczeniem, że nie sposób o niej ze spokojem myśleć. Ewangelie w sposób szczegółowy opisują reakcję różnych ludzi na Zmartwychwstanie. Co zaskakujące – tam właściwie nie ma radości! Jest panika, jest strach, jest lęk, jest jakieś niedowierzanie. I po stronie tych, którzy byli z Jezusem, szli z Nim, słuchali Jego nauk – Apostołów, ale także po stronie ludzi obojętnych czy także przeciwników Jezusa – Rzymian czy Żydów. Przecież widzieli, jak Pan Jezus wskrzeszał z martwych. A jednak….A tu w przypadku Jezusa wielkie zaskoczenie i to u wszystkich. Z jednej strony mówią – fantastycznie, że ktoś może powstać ze śmierci do życia! A z drugiej strony – to zmartwychwstanie zmienia wszystko – burzy schematy, odwraca hierarchie, przewraca fundamenty. Świat jest po prostu inny – kontynuował ks. proboszcz

I od razu, natychmiast powstaje plan zakłamania zmartwychwstania Jezusa: taki projekt jakby wymazania tego faktu z historii. Wszyscy byli w tym zgodni: faryzeusze, saduceusze, Herod, Kajfasz, Annasz, Piłat. Członkowie straży świątynnej przybiegli do nich i mówili: Nie ma ciała! Nie ma tego człowieka, którego tam w grobie pochowali! Na te słowa usłyszeli zaskakującą odpowiedź: Słuchajcie, rozpowiadajcie wszędzie po mieście: uczniowie przyszli, wykradli ciało. Powtarzajcie wszędzie i wszystkim: myśmy przyspali trochę, a ci wykradli ciało i teraz mówią, ze On Zmartwychwstał. Cel – zakłamać od razu. Wielu z nas też próbuje zakłamać zmartwychwstanie. Jak? Z faktu zmartwychwstania nic sobie nie robi. Wzrusza ramionami. Udaje, że go to zmartwychwstanie nie dotyczy, albo dotyczy wyłącznie w sensie zewnętrznym – ot tyle, aby tylko do kościoła pójść, śniadanie wielkanocne zjeść, poświęcić pokarmy, może znajomych czy rodzinę odwiedzić, wodą w ramach śmigusa-dyngusa polać się wodą – mówił.

A przecież Zmartwychwstanie Chrystusa domaga się od nas radykalnej zmiany w życiu. To znaczy uwzględnienia faktu, że Jezus odmienił wszystko w naszym myśleniu i działaniu. To nie jest proste. Przecież taki św. Jan dopiero jak ujrzał, to uwierzył. Jezus go kochał bardzo. Nas tez Jezus kocha, tak jak św. Jana. I nam też także daje szansę , abyśmy uwierzyli i przez wiarę w Niego i w Jego zmartwychwstanie wszystko w naszym życiu się zmieniło na lepsze – podkreślił.

Niech ten wspaniały dzień, ta dzisiejsza uroczystość będzie – jak pisał o tym jezuita Karl Rahner – wielkim rozbłyskiem. Błyskiem, który odmieni wszystko i pokaże w świetle to, co do tej pory było ludziom nieznane i zaciemnione, ukryte. Zmartwychwstanie rozbłysło, prześwietliło na wskroś, prześwietliło tak, że pokazało grzech i zło, ale ukazało też i dobro świata i ludzi. Niech tak zadziała i w naszym życiu. Umiejmy żyć prawdą zmartwychwstania, niech ona przemienia nas i nasze całe życie – zaapelował do wiernych ks. proboszcz.

 

Fot. archiwum parafii

„Dlaczego szukacie Żyjącego wśród umarłych?” – Liturgia Wigilii Paschalnej

Liturgii Wigilii Paschalnej przewodniczył ks. prob. Sławomir Wojtysek, w koncelebrze z ks. Mariuszem Frukaczem, redaktorem „Niedzieli”, który wygłosił homilię. „Exsultet” zaśpiewał ks. prał. Zdzisław Hatlapa.

Tematem rozważań było pytanie z Ewangelii: „Dlaczego szukacie Żyjącego wśród umarłych?”

– To ewangeliczne pytanie jest pytaniem o to, czy dzisiejszy chrześcijanin żyje tą prawdą, że Chrystus zmartwychwstał? Czy nasze życie ma wymiar rezurekcyjny – mówił ks. Frukacz.

Kaznodzieja przypomniał, że dokładnie 16 kwietnia, w Wielką Sobotę, 95 lat temu urodził się Benedykt XVI. „W ten sposób moje życie od początku było zagłębione w tajemnicę świąt wielkanocnych…Im dłużej się nad tym zastanawiam, tym częściej wydaje mi się, iż zgodne jest to z istotą naszego ludzkiego życia, które – jeszcze nie w pełni ukształtowane, ale już pełne ufności – czeka na Święto Wielkiej Nocy” – zacytował słowa kard. Józefa Ratzingera z jego autobiografii „Moje życie”.

Właśnie o to chodzi, aby nasze życie było zagłębione w tajemnicy Wielkanocy. Chodzi o to, aby codziennie żyć prawdą o zmartwychwstaniu. Św. Augustyn napisał, że wiarą chrześcijan jest zmartwychwstanie Chrystusa”. Chrystus zmartwychwstały jest dla nas mocą, źródłem nadziei, światłem wobec tego wszystkiego, co nas napawa lękiem – kontynuował ks. Mariusz.

Dzisiejsza święta liturgia uczy nas także, że mamy żyć na sposób dnia Pańskiego, „iuxta dominicam vivente”, jak pisał św. Ignacy Antiocheński – podkreślił.

Redaktor „Niedzieli” zaznaczył, że w naszych czasach bardzo często pada ironiczne pytanie: „Gdzie jest twój Bóg?”. Takie pytanie usłyszał autor psalmu 42, gdy przebywał w niewoli babilońskiej. Bóg ponownie jest stawiany w pozycji oskarżonego. Z takim doświadczeniem musiał zmierzyć się św. Augustyn w swoim dziele pt. „Państwo Boże”. Otóż, kiedy w 410 r. Rzym najechali Wizygoci i imperium rzymskie upadało, wówczas poganie oskarżyli chrześcijan o to, że Bóg chrześcijański nie pomógł powstrzymać upadku imperium. Św. Augustyn, na którego oczach walił się świat, który znał pisał, ze przecież rzymscy poganie mają tylu swoich bogów, którzy nie uchronili ich od upadku, ukryli się, pouciekali. W naszych czasach, na naszych oczach wali się świat, który znamy, kultura chrześcijańska jest wyrzucana z Europy. A tak wieku z ironią wciąż pyta, gdzie jest twój Bóg? Mamy bożków sukcesu, ekonomii, kariery, zabawy, rozwiązłości, wolnego wyboru. Miejsce świątyń zajmują supermarkety, a kiedy przychodzi cierpienie, upadek, to oskarżamy Boga o zaistniałą sytuację. Czyżby ci nasi bogowie sukcesu, ekonomii, zabawy pouciekali i zostawili nas w rozpaczy. A my oskarżamy Boga i pytamy, gdzie jesteś? – mówił ks. Frukacz.

Nasz Bóg żyje. Tylko On może odbudować wszystko. Tylko otwórzmy się na Niego, na prawdę o zmartwychwstaniu. Nie mówmy, że to mit. Bóg żyje! – wołał ks. Mariusz.

Fot. archiwum parafii